Pedofile już teraz
wchodzą do szkół
i przedszkoli w Polsce.

Polskie społeczeństwo jest przeciwne pedofilii, a postulaty seksualizacji i deprawacji dzieci nie znajdują w naszym kraju poparcia. Dlatego pedofile i deprawatorzy seksualni działają w bardzo przebiegły i podstępny sposób.

Większość nauczycieli i rodziców w ogóle nie jest świadoma zagrożenia.

Środowiska, które chcą deprawować seksualnie polskie dzieci, są już teraz bardzo aktywne w szkołach i przedszkolach w naszym kraju. Mają również wpływ na kadrę pedagogiczną i wychowawców. Korzystają z tego, że duża część nauczycieli i rodziców w ogóle nie jest świadoma zagrożenia.

Pedofile i deprawatorzy seksualni zakładają w Polsce liczne stowarzyszenia i fundacje o pozytywnie brzmiących nazwach, które dobrze się kojarzą i nie budzą podejrzeń. Finansowani są z zagranicy – przez organizacje deprawatorów seksualnych z zachodniej Europy i USA oraz producentów antykoncepcji i wytwórnie pornograficzne. Podają się za wychowawców, psychologów, edukatorów i pedagogów, którzy w swojej ofercie mają przeprowadzanie ciekawych zajęć na terenie szkoły lub przedszkola. Często legitymują się dyplomami wyższych uczelni lub zaświadczeniami o ukończeniu kursów na temat wychowania i edukacji.

Ich oferta najczęściej dotyczy organizacji zajęć na takie tematy, jak:

– edukacja seksualna,
– antykoncepcja,
– profilaktyka ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. HIV i AIDS),
– dojrzewanie i dorastanie,
– równość, tolerancja, różnorodność,

– przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu,
– przeciwdziałanie przemocy,
– LGBT,
– homofobia,
– tożsamość płciowa, gender.

Uwaga na zajęcia
o „tolerancji” lub „dojrzewaniu” – to pretekst do rozbudzania seksualnego dzieci i oswajania ich z pedofilią.

Środowiska, które chcą deprawować seksualnie polskie dzieci, są już teraz bardzo aktywne w szkołach i przedszkolach w naszym kraju. Mają również wpływ na kadrę pedagogiczną i wychowawców. Korzystają z tego, że duża część nauczycieli i rodziców w ogóle nie jest świadoma zagrożenia.

Pedofile i deprawatorzy seksualni zakładają w Polsce liczne stowarzyszenia i fundacje o pozytywnie brzmiących nazwach, które dobrze się kojarzą i nie budzą podejrzeń. Finansowani są z zagranicy – przez organizacje deprawatorów seksualnych z zachodniej Europy i USA oraz producentów antykoncepcji i wytwórnie pornograficzne. Podają się za wychowawców, psychologów, edukatorów i pedagogów, którzy w swojej ofercie mają przeprowadzanie ciekawych zajęć na terenie szkoły lub przedszkola. Często legitymują się dyplomami wyższych uczelni lub zaświadczeniami o ukończeniu kursów na temat wychowania i edukacji.

Już teraz grupy tzw. edukatorów seksualnych stosują podczas zajęć w polskich szkołach niezwykle wulgarne i przesiąknięte seksem podręczniki, których celem jest rozbudzenie seksualne dzieci.

Takimi książkami są m.in. „Wielka księga siusiaków” (34) czy „Wielka księga cipek” (35). Czego uczą się z nich dzieci?

il. Wielka księga cipek / Wyd. Czarna Owca, 2010.
il. Wielka księga siusiaków / Wyd. Czarna Owca, 2011.

„Dzisiaj masturbację – albo, jak się zwykło mówić, brandzlowanie – uważa się za coś całkiem normalnego. Wszyscy eksperci mówią, że dzięki niej poznajemy własne ciało i popędy.”

„Pytanie: Czy brandzlowanie się [masturbowanie] kilka razy dziennie jest niebezpieczne? Odpowiedź: Nie, w żadnym wypadku nie jest niebezpieczne.
Możesz onanizować się tak często, jak zechcesz. Dopóki ci to sprawia przyjemność, nie ma problemu”

„Warto wiedzieć co się robi z kondomem, choć masz przed sobą jeszcze kilka lat zanim zaczniesz uprawiać seks. Wyciśnij z czubka kondomu powietrze. Włóż go na żołądź, nie podciągając napletka. Kiedy włożysz kondom do końca, podnieś napletek. Ostrożnie wyjmuj kondom z opakowania, żeby go nie uszkodzić paznokciami lub zębami.”

„Dziewięćdziesiąt sześć procent Szwedów przyznaje się do masturbacji (…) Średnio mężczyzna ma w ciągu całego życia siedem tysięcy dwieście wytrysków, co w sumie daje pięćdziesiąt pięć litrów spermy. Przeciętny wytrysk trwa cztery sekundy.”

„Pytanie: Jak się brandzlować? Co się robi jak się brandzluje? I co to jest orgazm? Odpowiedź: „Brandzlować się” to inaczej „onanizować się”. Chłopak, który się onanizuje, chwyta siusiaka i przesuwa dłonią w górę i w dół, ściągając i naciągając napletek. W wyniku pieszczenia siusiaka dochodzi do orgazmu albo, inaczej mówiąc, wytrysku. Sperma wypływa z siusiaka i odczuwa się dużą przyjemność.”

Cytaty za: „Wielka księga siusiaków”

Przykładowe ilustracje z „Wielkiej księgi siusiaków”

Przykładowe ilustracje z „Wielkiej księgi cipek”

W podręcznikach do „edukacji” seksualnej przygotowanych dla polskich dzieci są również czytanki:

„Kilka tygodni temu mama weszła do mojego pokoju, kiedy się brandzlowałem [masturbowałem – red.] na łóżku – mówi Tobias.
– Natychmiast się odwróciła i wyszła. A potem nie wspomniała o tym ani słowem. Tobiasowi było bardzo głupio i chciał się zapaść pod ziemię.
– Ale teraz najbardziej wkurza mnie to, że weszła bez pukania. Po tym, co się stało, zaczęła pukać. Wszyscy trzej przyznają, że brandzlują się dosyć często.
– Czasem kilka razy dziennie – mówi Ville.
– To się zmienia, ale teraz brandzluję się co najmniej raz dziennie.
Oskar brandzluje się dlatego, że sprawia mu to przyjemność i uspokaja go.
– Kiedy jestem ożywiony wieczorem i muszę się wcześnie położyć, żeby następnego dnia wcześnie wstać, brandzlowanie mi pomaga. Zaraz potem zasypiam.
Tobias myśli wtedy o różnych dziewczętach. Zaliczył już wszystkie z klasy i nauczycielkę.
– Wyobrażam sobie, że są nagie – mówi.”

100% mnie (…) Wyd. Czarna Owca, 2013.

Innym podręcznikiem, używanym przez polskich „edukatorów”, jest książka pod tytułem „100% mnie” (36), która pokazuje dzieciom pornograficzne grafiki, szczegółowo przedstawiające rozmaite pozycje i techniki seksualne, takie jak pobudzanie palcami pochwy lub odbytu, pieszczenie odbytu ustami czy wsuwanie języka do odbytu.

Podręcznik namawia również dzieci do masturbacji oraz eksperymentów seksualnych i tłumaczy, że nie ma niczego złego w seksualnych praktykach sadomasochistycznych. Uczy również, że moment rozpoczęcia współżycia seksualnego zależy
od wyboru każdego człowieka i nie ma tutaj idealnej granicy wieku.

Poprzez zachęty do masturbacji i całą tego typu „edukację seksualną” w szkołach i przedszkolach pedofile chcą rozbudzić dzieci seksualnie, aby stały się dla nich łatwymi ofiarami. Jednocześnie starają się oswoić wszystkich Polaków z dewiacjami seksualnymi, aby w niedalekiej przyszłości nikt nie protestował, gdy będą molestować dzieci.