W zeszłym tygodniu opisywaliśmy sprawę Żenii Aleksandrowej, czyli seksedukatorki z Pontonu, która przyznaje się do bycia poliamorystką, czyli posiadania kilku partnerów równocześnie. Z jednym z nich prowadzi program na Youtubie o seksie. Treści, które promują są wyjątkowo obrzydliwe (uprzedzamy wrażliwe osoby).

Odcinki na ich kanale nazywają się m.in:

– Jak dobrze pieścić penisa.
– Jak prawidłowo pieścić łechtaczkę.
– Orgazm analny u mężczyzny.

W jednym z odcinków pod tytułem: „seks analny – tabu czy standard” Żenia Aleksandrowa i jej partner Piotr Cywiński reklamują przedmiot do męskiego seksu analnego (elektroniczny masażer prostaty).„Fantastyczny przedmiot do rozpoczęcia swoich zabaw analnych. Nieduży i z silikonu medycznego” – mówi prowadzący. Cywiński dodaje, że miał dzięki niemu swój drugi w życiu orgazm analny.

Tacy ludzie jak Żenia Aleksandrowa prowadzą już w Polsce edukację seksualną. Na razie tego typu lekcje nie są jeszcze obowiązkowe. Jednak trwa już akcja deprawatorów, aby wpisać je do programu zajęć. Wówczas za nieposłanie dzieci na  zajęcia będą grozić sankcje, jak dzieje się to już w Europie Zachodniej.

Dlatego zachęcamy do włączenia się w zbiórkę podpisów pod inicjatywą ustawodawczą stoppedofilii, aby wszelkiego rodzaju „edukatorzy seksualni” nie mieli już wstępu do szkół. Do akcji można przyłączyć się na stronie stoppedofilii.pl

Autor: Filip Nowak