Miesiąc temu 17-letni Murray ze Szkocji powiedział na lekcji, że istnieją tylko dwie płcie, za co nauczyciel wyrzucił go z klasy za „dyskryminację”. Teraz placówka poszła o krok dalej – uczeń został wyrzucony ze szkoły bez możliwości powrotu.

Podczas dyskusji, już po wyrzuceniu Murraya z sali, nauczyciel uznał opinię, że nie ma więcej płci oprócz mężczyzny i kobiety, za niezgodną z „polityką oświatową”. Kiedy uczeń odpowiedział, że jest to sprzeczne z nauką, usłyszał: „Polityka nie zawsze musi opierać się na nauce. Otrzymałeś możliwość bycia cicho i niekontynuowania tematu, której nie wybrałeś. Zatrzymaj tego typu opinię we własnym domu.” – mówił między innymi nauczyciel.
Całe nagranie ze zdarzenia można obejrzeć TUTAJ.

Wydalony bez możliwości powrotu
Początkowo szkoła zawiesiła Murraya w prawach ucznia na trzy tygodnie jednak po tym, jak nagranie rozeszło się w sieci, ostatecznie wydaliła go bez możliwości powrotu. Uczniowi powiedziano, że decyzja była konsultowana na „wyższym szczeblu”.

Taka polityka w edukacji jest konsekwentnie realizowana na Wyspach Brytyjskich. Wielokrotnie można to było w ostatnim czasie zaobserwować. Kiedy w Birmingham wprowadzono deprawacyjną edukację seksualną uczącą kilkulatków o „różnorodnych zachowaniach seksualnych i tożsamościach płciowych” sąd zabronił rodzicom protestować (nawet w mediach społecznościowych). Natomiast Andrew Moffat, pomysłodawca tych zajęć, został wcześniej nagrodzony Orderem Imperium Brytyjskiego za program „zwalczania homofobii w szkole podstawowej”.

Autor: Filip Nowak

Źródło:
https://www.churchmilitant.com/news/article/student-expelled-from-school-for-saying-there-are-two-genders