Grafikę z hasłem „masturbacja jest ok” zamieściła na dzień dziecka (!) grupa na Facebooku dziewuchy dziewuchom. Strona głównie promuje aborcję, ale sympatyzuje również z grupami LGBT i tzw. edukatorami seksualnymi.

Hasło ma być nawiązaniem do standardów edukacji seksualnej WHO, według których 4-letnie dzieci mają być uczone o czerpaniu radości z onanizmu.

Pod grafiką można przeczytać m.in.: „Masturbacja dziecięca to stymulowanie własnego ciała, głównie obszarów erogennych, które może mieć najróżniejsze przyczyny, np. poznawanie swojego ciała, potrzebę przyjemności czy radzenie sobie z nudą, lękiem, samotnością i agresją. (…) Niemniej same w sobie nie są niczym szkodliwym ani zdrożnym. Seksuolodzy/żki oraz standardy edukacji seksualnej Światowej Organizacji Zdrowia, zwracają uwagę na istotność wiedzy opiekunów i odpowiedniej do wieku edukacji seksualnej w tym zakresie”.

WHO i seksedukatorzy forsują deprawację przedszkolaków

Na zachodzie takie treści są obowiązkowo(!) wpajane dzieciom już w przedszkolach i ich rodzicom. Do Polski również już dotarły. Widać to bardzo wyraźnie w materiałach używanych podczas warsztatów z edukacji seksualnej „zdrovve love” w Gdańsku. Oto, co można w nich przeczytać.

„W wieku przedszkolnym lub szkolnym zdarzają się seksualne zabawy z rówieśnikami dowolnej płci, w tym również wspólne podejmowanie aktywności masturbacyjnej. Oznacza to zwykle, że dziecko nie uwewnętrzniło jeszcze reguł społecznych, zgodnie z którymi nagość i seksualność postrzegane są jako sfera ściśle intymna i prywatna”

„Przy zbyt małej ilości masturbacji w stosunku do potrzeb organizmu, nasza pobudliwość będzie rosnąć i organizm coraz mocniej będzie domagać się zaspokojenia seksualnego”

„Unikanie masturbacji mimo wyraźnych potrzeb organizmu może prowadzić do poczucia utraty kontroli nad własną seksualnością, a przy silnych potrzebach – czasem włącznie z pokusą podejmowania takich zachowań, które stanowią nadużycie seksualne względem innych osób (…)”.

„Istnieją przeróżne sposoby masturbacji, poszczególne osoby mogą stosować niepowtarzalne techniki lub przedmioty”

Zatrzymajmy deprawatorów!

Fundacja Pro-Prawo do Życia nie chce dopuścić do tego, aby tego typu treści były nauczane w szkołach w całym kraju. Tak dzieje się na zachodzie, gdzie dzieci obowiązkowo (!) uczęszczają na tego typu deprawacyjne lekcje.

Dlatego fundacja rozpoczęła inicjatywę ustawodawczą „Stop Pedofilii”, która zakazywać będzie promowanie czynności seksualnych u nieletnich również w szkole pod groźbą kary więzienia.

Więcej informacji znajduje się na stronie stoppedofilii.pl. Można tam także zgłosić się do pomocy przy zbiórce podpisów oraz pobrać lub zamówić poradnik dla rodziców i nauczycieli Jak powstrzymać pedofila, z którego można dowiedzieć się więcej o niebezpieczeństwach wynikających z edukacji seksualnej według standardów WHO.

Autor: Filip Nowak

źródło: www.odpowiedzialnygdansk.pl/zdrovve-love/